Źle się czujesz, a może szwankuje ci sprzęt elektryczny? Wiemy dlaczego. We wrześniu czekają nas nagłe i silne zmiany pola magnetycznego Ziemi spowodowane burzą słoneczną i strumieniem silnie naładowanej plazmy, która dotrze do naszej planety. Te zjawiska spowodowała dziura, jaka powstała w koronie słonecznej atmosfery.


Trwające i nasilające się  zjawiska spowodowała dziura, jaka powstała w najbardziej zewnętrznej części atmosfery słonecznej czyli jej koronie. Badacze z Amerykańskiej Narodowej Administracji ds. Oceanu i Atmosfery informują, że burza będzie miała drugi stopień w rosnącej, pięciostopniowej skali. To oznacza, że z prędkością kilkuset kilometrów na sekundę zbliża się do nas strumień tak silnie naładowanej plazmy, że będzie ona w stanie zdeformować pole magnetyczne naszej planety.

Burzę słoneczną można będzie nie tylko zobaczyć, ale i odczuć jej skutki. Może ona wpłynąć na działanie GPS i tym samym spowodować konieczność korygowania kursów statków kosmicznych. Dla nas, na ziemi najbardziej spektakularnym efektem będzie zorza polarna. Najlepiej będzie ona widoczna przy biegunach. Niewykluczone są też awarie linii wysokiego napięcia i transformatorów, a ludzie wrażliwi na zmiany pola geomagnetycznego, mogą odczuwać spadek formy, problemy ze zdrowiem i psychiką. Podczas burz słonecznych można odczuwać szereg nieprzyjemnych objawów, takich jak: nerwowość, niepokój, pobudzenie, drażliwość lub też senność i wyczerpanie. W skrajnych przypadkach mogą wystąpić też zaburzenia pamięci, kołatanie serca, mdłości i bóle głowy, a u osób przewlekle chorych na choroby sercowo-naczyniowe nasilenie objawów. W czasie burz słonecznych występuje wzrost przestępczości.


Burze słoneczne wywołują dziury koronalne, występujące w ciemniejszych obszarach korony słonecznej. Jeżeli dziura koronalna skieruje się w stronę Ziemi to wiatr słoneczny, który wydobywa się razem z polem magnetycznym dociera do nas, powodując zakłócenia. Najsilniejsza burza geomagnetyczna, która rozszalała się nad Ziemią miała miejsce w 1859 roku. Zjawisko nazywane efektem Carringtona wywołało wtedy zorzę polarną widoczną nawet na Kubie, Hawajach, w Meksyku i we Włoszech, podczas gdy zwykle jest ona widziana jedynie w pobliżu biegunów magnetycznych Ziemi.