W sobotę świdniccy koszykarze IgnerHome Polonii Świdnica podejmowali przed własną publicznością zespół WKS Śląsk Wrocław. Goście mimo wielu starań i wyrównanej gry w pierwszej części meczu musieli uznać wyższość świdniczan, którzy ostatecznie wygrali różnicą 30 punktów – 89:59.


Sobotnie spotkanie wyjątkowo rozegrane zostało w hali w Żarowie, gdzie mimo pięknej pogody na zewnątrz zebrało się wierne grono kibiców. Jak się szybko okazało, nowa hala nie zdeprymowała naszych koszykarzy, którzy bardzo dobrze rozpoczęli spotkanie. Dobra gra w obronie i spokojna, konsekwentna gra w ataku sprawiły, że na dwie minuty przed końcem pierwszej kwarty świdniczanie prowadzili dwoma punktami, by ostatecznie wygrać pierwszą część 20:17.

 

Druga odsłona meczu, to dalsza dobra gra Polonii i wyrównana walka kosz za kosz. Kilka przechwytów oraz akcji bez punktów dla Śląska i nasi koszykarze mogli zejść na przerwę 
z wynikiem 42:31.

 

Obrona kluczem do sukcesu

 

Po przerwie obie drużyny wróciły na boisko zmotywowane, jednak to świdniczanie zaskoczyli rywali agresywną obroną na całym boisku. Kompletnie zaskoczeni wrocławianie popełnili kilka strat z rzędu i różnica punktowa szybko osiągnęła 20 punktów na rzecz Polonii.    

 

Czwarta odsłona meczu to dalszy popis umiejętności obronnych świdniczan, którzy konsekwentnie realizowali założenia taktyczne trenera Domaradzkiego – stosując obronę strefową. Na uwagę zasługuje również bardzo wyrównania dyspozycja wszystkich zawodników, a w szczególności umiejętna gra rozgrywającego Łukasza Kołaczyńskiego i zacięta walka pod koszem Maksymiliana Otręby.

 

Kolejne spotkanie świdniczanie rozegrają 21 październik na wyjeździe z zespołem WKK Wrocław.