Justin Timberlake, Bruno Mars oraz Michael Buble. Z kolei z mocniejszych brzmień: Aerosmith i U2. To lista ulubionych wykonawców trzech muzyków z IL Volo. Na co dzień starają się jednak popularyzować operę. Dlatego też w ich repertuarze oprócz wielkich przebojów muzyki popowej i rockowej znajdują się najsłynniejsze utwory muzyki klasycznej. Wszystko razem daje niezapomniany efekt. W rezultacie ich koncerty mają niesamowity klimat. Będzie się można o tym przekonać 26 czerwca w Warszawie.

Najnowsza płyta DVD IL Volo „Notte magica” z muzyką, która wcześniej była wykonywana przez Trzech Tenorów to, jak mówią członkowie tria, wyjątkowy projekt. Właśnie na tym albumie, zespół po raz pierwszy śpiewa operę. I to z kim? Młodym wokalistom towarzyszy sam Placido Domingo- jeden z trójki niezapomnianych tenorów! Wcześniej Włosi z IL Volo prezentowali się w repertuarze nieco lżejszym, określanym, jako pop-opera, czego najdobitniejszym przykładem jest choćby ich wielki przebój „Grande Amore”.

Teraz klasyczny projekt z płytą „Notte magica” IL Volo kieruje z myślą o słuchaczach młodego pokolenia. Piero, Ignazio i Gianluca przyznają, że poprzez ten krążek i turnée, chcą popularyzować włoską klasykę i utwory operowe, zwłaszcza wśród młodych osób. Ale czy to oznacza, że sami słuchają tylko takiej muzyki? Oczywiście, że nie. To, że śpiewamy operę nie oznacza, że nie słuchamy innych gatunków muzycznych- powiedział Gianluca Ginoble w wywiadzie dla jazzsoul.pl. Tenorzy wychodzą z założenia, że muzyka sama w sobie jest piękna. Jesteśmy młodzi, więc poza tym słuchamy też popu. Jakich zatem wykonawców preferują, w chwilach wolnych od prób i koncertów? Są to: Bruno Mars, Justin Timberlake czy Michael Buble.

Tenorzy z Il Volo przyznają się także do słuchania nieco cięższego brzmienia, w wykonaniu U2, czy Aerosmith. Utwory tych dwóch formacji znalazły się zresztą na płycie Il Volo z 2012 roku, zatytułowanej „We are love”. Są na niej zarówno „Beautiful Day” formacji U2, jak również włoska wersja hitu amerykańskiej formacji Aerosmith „I Do not Wanna Miss Thing”. Piero, Ignazio i Gianluca przyznają, że śpiewanie czyichś utworów, a zwłaszcza klasycznych arii, jest zadaniem znacznie trudniejsze, ponieważ tę muzykę wszyscy doskonale znają. Łatwiejsze zatem jest prezentowanie własnego dorobku.