Pechowy bocian wpadł dziś do jednego z odstojników świdnickiej oczyszczalni ścieków... Toczyła się nierówna walka o życie. Szczęśliwie jeden z pracowników oczyszczalni wypatrzył bociana. Na miejsce wezwano dzielnych strażaków!


- Uratowany dziś na terenie naszej oczyszczalni bociek został zbadany przez lekarza weterynarii Bartosza Podczasiaka. Jest cały, ale skrajnie wyczerpany i wyziębiony. Dostał leki, będzie pojony glukozą i dalej czyszczony przez pracowników naszej spółki. Na razie wygrzewa się w słońcu, ale noc spędzi zamknięty w warsztacie oczyszczalni, dla bezpieczeństwa. Bocian był zaobrączkowany w Czechach - informuje przedstawiciel ŚPWiK.