Za nami protest pod hasłem Solidarni z Nauczycielami. W centrum Świdnicy spotkali się nauczyciele, jak i sympatyzujące z nimi osoby.


Od 8 kwietnia w większości polskich szkół nauczyciele nie stawiają się do pracy. Związek Nauczycielstwa Polskiego uzasadnia ten ruch tym, że minister edukacji nie przyznała dydaktykom oczekiwanych podwyżek. Protest jest bezterminowy, czyli zakończy się dopiero w momencie spełnienia postulatów nauczycieli.



Postulaty ZNP są następujące: 1. Podwyżka w wysokości 1000 zł dla pracowników pedagogicznych 2. Większe nakłady na oświatę z budżetu 3. Zmiana oceny pracy nauczycieli 4. Zmiana ścieżki awansu 5. Dymisja minister Anny Zalewskiej

W dzisiejszym wydarzeniu w Świdnicy padło wiele gorzkich słów... - W tym roku zdaję maturę. Nie ukrywam, że miło byłoby do niej podejść, ale całym sercem jestem z nauczycielami. Uważam, że godne wynagrodzenie nauczycieli przekłada się na lepsze wykształcenie uczniów. Polski rząd powinie to zrozumieć - powiedziała jedna z młodszych uczestniczek protestu, Natalia z I LO.

Były też głosy byłych nauczycieli. - Przeżyłam wielu ministrów, każdy minister to zmiany, manipulacja podstawami programowymi, manipulacje programami nauczania. Mistrzynią buty i arogancji jest minister Zalewska... Myślę, że dobry nauczyciel to człowiek, który ma wrażenie, że jest doceniany.

- Kiedy słyszymy o etosie pracy nauczycielskiej od ludzi, którzy pozwolili osobom niepełnosprawnym przeleżeć 40 dni w korytarzach sejmowych, zamiast dogadać się osłonili ich kotarami... Oni chcą nas umoralniać, uczyć nas postaw. Nie będę tego słuchać... Wiem, że jest ciężko, wiem że jest ciśnienie z różnych stron. Musimy to wytrzymać - mówił jeden z protestujących nauczycieli.

Link do nagrania protestu w Świdnicy znajdą Państwo tu: Solidarni z nauczycielami