Operator monitoringu wizyjnego zauważył dwoje młodych ludzi kłócących się przed dworcem Świdnica Miasto. Po chwili dziewczyna odeszła w stronę ulicy Żeromskiego, młodzieniec zaś zaczął szukać obiektu, na którym mógłby wyładować swoją złość.


- Szybko wybrał przeciwnika - znak drogowy „koniec drogi wewnętrznej”. Pomimo usilnych starań znak się nie poddawał. Zawstydzony swą bezsilnością młody człowiek udał się na poczekalnie dworca kolejowego i tam właśnie spotkał się z patrolem straży miejskiej, wezwanym przez dyżurnego. Sprawa zakończyła się mandatem karnym. Mamy nadzieję, że w przyszłości młody mężczyzna będzie lepiej panował nad swymi emocjami - relacjonują strażnicy ze Świdnicy.