Ogólnopolskie media dopytują policję z naszego regionu o szczegóły wtorkowej interwencji. Zaczęło się od zgłoszenia, że w toalecie prywatnego mieszkania znaleziono węża.


- Kobieta powiadomiła, że w jej mieszkaniu, w łazience znalazła węża. Funkcjonariusz poinstruował zgłaszającą o tym jak należy się zachować, a na miejsce wezwany został lekarz weterynarii. Zwierzę zostało złapane i przewiezione do przychodni weterynaryjnej - relacjonują policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Oławie.

Dyżurny tamtejszej Policji otrzymał nietypowe zgłoszenie od kobiety mieszkającej w centrum miasta. Kobieta poinformowała, że w jej toalecie znajduje się ponad metrowej długości wąż.

Policjant poinstruował zgłaszającą, aby zamknęła drzwi do łazienki. W tym czasie funkcjonariusze wezwali lekarza weterynarii, który przyjechał do mieszkania poszkodowanej i złapał gada. Służby ustalają, kto jest jego właścicielem, okoliczności ucieczki gada i to jak się znalazł w toalecie. 

Okazuje się, że to nie jest pierwszy tego typu przypadek. W 2013 roku z toalety we wrocławskim Nowym Dworze próbował wydostać się wąż boa. Wówczas inwazję dusiciela udało się zatrzymać przerażonej gospodyni, która przytrzasnęła klapę klozetu proszkiem do prania. Wezwała służby i węża schwytali przybyli z mundurowymi pracownicy wrocławskiego ZOO.