Wyjątkowo sadystycznego czynu miała dopuścić się sołtys wsi Wirki. Sołtys została już zatrzymana przez policję. Kobiecie grozi pięć lat pozbawienia wolności.


Teresa M., sołtys wsi Wirki i była wiceprzewodnicząca rady gminy Marcinowice została zatrzymana przez policję. Niebawem zostanie doprowadzona do prokuratury. Kobieta ciągnęła swojego psa przywiązanego do auta na trasie łączącej Wiry z Wirkami. Zwierzę doznało rozległych obrażeń, trafiło do świdnickiego schroniska dla zwierząt, gdzie jest pod opieką weterynarza.

O sytuacji poinformowali mundurowych świadkowie. Teresie M. za znęcanie się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem grozi nawet pięć lat pozbawienia wolności.



Oświadczenie wydała gmina Marcinowice:

Szanowni Państwo,

w związku z zachowaniem jakiego w dniu 6 kwietnia 2021 r. dopuściła się sołtys wsi Wirki wobec swojego psa wyrażamy ubolewanie nad tym co się stało i jednocześnie zdecydowanie sprzeciwiamy się takiemu traktowaniu zwierząt. Żaden człowiek nie powinien dopuszczać się tego rodzaju czynu, a szczególnie osoba sprawująca funkcje publiczne. Dziękujemy za skuteczną reakcję świadków, służb oraz Fundacji Mam Pomysł za zaopiekowanie się skrzywdzonym zwierzęciem. Mamy nadzieję, że rosnąca wrażliwość i świadomość społeczna sprawią, że to ostatnie tego typu zdarzenie. Jednocześnie prosimy o reagowanie na wszelkiego rodzaju przejawy złego traktowania zwierząt. Wyjaśnianiem sprawy zajmują się odpowiednie służby i instytucje.

Co na to Fundacja Mam Pomysł?

Wieczorem, 6 kwietnia pracownicy Fundacji Mam Pomysł, operatora Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt, odebrali niepokojący telefon. Policja zgłosiła konieczność zabezpieczenia psa, który został przez jego właścicielkę przeciągnięty po asfalcie za samochodem. - Pies krwawił i wymagał udzielenia natychmiastowej pomocy. Po dotarciu na miejsce naszym oczom ukazał się wystraszony, ukryty w budzie pies, który spoglądał z niepokojem na zbliżających się ludzi. Po wyjęciu psa z budy dostrzegliśmy bardzo poważną ranę na łapie i głębokie, silnie krwawiące otarcia. Zwierzę niezwykle cierpiało. Pies natychmiast został zabrany do specjalistycznej przychodni weterynaryjnej, gdzie została udzielona niezbędna pomoc. Zdjęcia nie oddają ogromu obrażeń, jakich doznał pies. Liczne, mocno krwawiące rany na łapach, pysku oraz tułowiu. Pomimo ogromnego bólu, pies niezwykle cierpliwie znosił opatrywanie ran. Okrucieństwo, którego dopuścił się właściciel jest nie do opisania. Nie możemy pozwolić na takie traktowanie zwierząt, takie zachowanie jest niedopuszczalne i skrajnie nieodpowiedzialne. Osoba, która była świadkiem zdarzenia niezwłocznie zgłosiła sprawę do odpowiednich służb. Dzięki podjęciu natychmiastowych działań powstrzymano dalsze znęcanie się nad zwierzęciem. Jesteśmy niezmiernie wdzięczni za szybką reakcję ze strony Policji. Aktualnie sprawa jest badana przez uprawnione organy i trwają czynności zmierzające do ukarania sprawcy - Adrianna Kaszuba, prezes zarządu FMP ze Świdnicy. Więcej tu: MAM POMYSŁ