3. liga: IgnerHome Polonia Świdnica zmierzy się przed własną publicznością z prowadzącym w tabeli Hes BasketBall Wrocław. Mająca w składzie mieszankę rutyny i młodości Polonia, po wyjazdowym zwycięstwie z Kobierzycami, umocniła się na 5. miejscu w tabeli i ciągle liczy się w walce o występ w barażach o wejście do II Ligi. To spotkanie już w niedzielę, 3 lutego o godz. 17 w świdnickiej Hali Zawiszów. Wstęp wolny.

Siedemnaście wygranych w dziewiętnastu meczach - to imponujący bilans Hes BasketBall, lidera rozgrywek oraz debiutanta w rozgrywkach ligowych. W ostatnim spotkaniu Hes nie dał jednak rady drugiemu w stawce WKK II Wrocław, przegrywając 77:94. Liderowi nie pomogło nawet 27 punktów Mateusza Gronia oraz 22 (4x3) Przemysława Lewickiego.

IgnerHome Polonia zapewne będzie chciała wykorzystać lekki dołek wrocławian. Świdniczanie mają bilans 11-7 i pragną dołączyć do ścisłej czołówki 3. ligi. 26 stycznia wygrali z sąsiadem w tabeli, KKS Kobierzyce 85:82. 25 punktów zdobył 18-letni rozgrywający Łukasz Makarczuk, a 15 dorzucił występujący od niedawna w świdnickim zespole Maciej Krzymiński.



"Najważniejsze to podejść do tego meczu bardzo profesjonalnie, zagrać dobre zawody. Pragniemy by zawodnicy dobrze wchodzili w mecz, wykorzystywali swoje walory: atut własnego parkietu, grę w obronie i atmosferę w drużynie.  Choć początki były trudne, to udało się wszystko poukładać, zbudować zespół z graczy Polonii i Górnika. Jesteśmy w stanie rywalizować ze wszystkimi, a przykładem niech będzie mecz z WKK, wzmocnionym zawodnikami z pierwszej ligi. Wtedy zabrakło nieco doświadczenia (81:84 - przyp. red), ale te przyjdzie z czasem. Jesteśmy pełni optymizmu przed kolejnymi spotkaniami" - zdradził naszemu portalowi przed starciem z Hesem Paweł Kaliński, prezes IgnerHome Polonii Świdnica, w przeszłości także koszykarz Górnika.

opr. Dominik Hołda