Po bardzo emocjonującym i trzymającym do ostatnich sekund w napięciu meczu, IgnerHome Polonia Świdnica okazała się lepsza od dotychczasowego lidera trzecioligowych rozgrywek zespołu Hes Basketball Wrocław.

W ostatnim starciu na własnym parkiecie z drużyną WKK Wrocław, która przyjechała do Świdnicy wzmocniona zawodnikami występującymi w I lidze nasza drużyna udowodniła, że w koszykówkę grać potrafi do końca walcząc zacięcie o zwycięstwo. Co nie udało się za ostatnim razem udało się dzisiaj. Oba zespoły zagrały bardzo ofensywnie o czym świadczy końcowy wynik 110:104. Ważne jednak, że w tej ofensywnej wymianie ciosów lepsi o kilka okazali się gracze Polonii. Do przerwy prowadzenie gospodarzy było dość wyraźne (66:50) i wydawało się, że być może uda się uniknąć nerwowej końcówki. Niestety za sprawą lepszej gry gości w III kwarcie oraz odrobinę słabszej gry naszego zespołu na jej koniec wynik brzmiał zaledwie 79:77 i licznie zgromadzona publiczność wiedziała, że ponownie czekać ją będzie pasjonująca walka zawodników do końcowego gwizdka. Tym razem jednak zespół IgnerHome Polonii wytrzymał wojnę nerwów i mógł zasłużenie cieszyć się z końcowego triumfu.



Dla Polonii punktowali: Łukasz Makarczuk 28, Maciej Szymański 23, Maciej Krzymiński 22, Adrian Chodor 15, Grzegorz Kaczmarczyk 6, Maksymilian Otręba 4, Damian Sieńko 4, Bartosz Kłyż 2, Lucjan Okraszewski 2, Kamil Ozga 2, Andrzej Słobodzian 2.
Najwięcej dla gości: Mateusz Groń 34 oraz Konrad Boć-Orzechowski 27.


opr. R.Burdek
fot. A.Chlebda