Piernikowy ratusz, piernikowy kościół, piernikowa szkoła, piernikowa wieża ciśnień. Domy i ogrody pachnące miodem i przyprawami korzennymi. A to wszystko na niezwykłej wystawie, którą można teraz oglądać.


Jest tu też wiele innych budynków użyteczności publicznej - i nie tylko. A wszystko pokryte lukrowym śniegiem. Dzierżoniów z piernika - w miniaturze oczywiście – można zobaczyć w Młynie Hilberta.

Piernikowe miasteczko zbudowali mieszkańcy Dzierżoniowa. Obiekty z miodowego ciasta i lukru powstawały na prowadzonych w ośrodku kultury warsztatach, w szkołach, środowiskach seniorów oraz w domach mieszkańców. Teraz stoją na wykonanej przez modelarzy makiecie w jednej z sal Młyna Hilberta w Dzierżoniowie, prowadzonego przez Fundację Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego na Śląsku.



- Realizując projekt “Piernikowego Miasta” mieliśmy nadzieję, że Młyn Hilberta stanie się miejscem kultury, otwartym dla mieszkańców i turystów, a miasto Dzierżoniów wpisze się na mapę miejsc, które koniecznie trzeba odwiedzić w okresie przedświątecznym. Do współpracy zaprosiliśmy wszystkich: piekarzy, sponsorów i wolontariuszy, dzieci szkolne, seniorów oraz całe rodziny, które pomagały budować Dzierżoniów z piernika - mówią pomysłodawcy projektu.



Do końca lutego można oglądać piernikowe miasto - za zwiedzanie wystawy będzie pobierana opłata jak za wstęp do Młyna Hilberta (10 zł bilet ulgowy, 14 zł normalny). W promocyjne weekendy będzie można również zakupić pachnące pierniczki wypiekane przez Pierniki Sudeckie.

Młyn Hilberta to jeden największych tego typu obiektów na Dolnym Śląsku. Bez modernizacji i istotnych zmian w wyposażeniu pracował do końca 2016 roku. Dzięki temu można tu oglądać w pełni kompletny i zachowany w niezmienionym kształcie młyn, obrazujący poziom rozwoju techniki młynarskiej z lat trzydziestych XX wieku.


Opr. MS