Ponad 40 nauczycieli ze świdnickich szkół przedstawiło zwolnienia lekarskie. Nagła choroba tak dużej liczby wychowawców wiąże się oczywiście z protestem nauczycieli, którzy żądają od Ministerstwa Edukacji Narodowej 1000 zł podwyżki.


Z powodu tak zwanej belferskiej grypy, czyli masowo branych zwolnień lekarskich, niektóre szkoły w Polsce odwołują dziś zajęcia. Na L4 poszli nauczyciele z kilkuset szkół w kraju, protest nie ominął również Świdnicy.

"W dniach 17.12–21.12 bierzemy zbiorowe L4. Żądamy 1000 zł podwyżki od 1.02.2019 r. Jeżeli rząd nas nie wysłucha, akcję powtarzamy po Nowym Roku. Mamy dość niskich zarobków i coraz trudniejszych warunków pracy. Nie czekajmy na związki zawodowe, bo efekty ich pracy są marne i niewidoczne. Zjednoczmy się na dole!" – napisali nauczyciele kilka dni temu w specjalnym oświadczeniu.
Już wcześniej mówiono o planach środowiska nauczycielskiego do takiego protestu w czasie egzaminów maturalnych. Jak podawał Związek Nauczycielstwa Polskiego, w przeprowadzonej ankiecie, większość nauczycieli stwierdziło, że taka forma protestu jaką wybrali policjanci, jest najskuteczniejsza. Pytano o uzyskanie podwyżki na poziomie 1 000 zł.

Prezes ZNP odcina się od akcji protestacyjnej i informuje, że o formie protestu związek zdecyduje 18 grudnia, a ta inicjatywa nauczycieli jest oddolna.