Zatrucie grzybami w dalszym ciągu jest bardzo poważną częścią wszystkich zatruć pokarmowych w Polsce. Jednak dzięki coraz większej świadomości z roku na rok obserwuje się coraz mniej przypadków spożycia trujących gatunków grzybów. Niestety wzrasta ilość zatruć rozmyślnych, których celem jest wprowadzenie się w stan odurzenia.


Grzyby właściwie nie mają żadnych wartości odżywczych, ale ze względu na ich walory smakowe niezmiennie cieszą się popularnością w polskiej kuchni. Niestety, wiele z jest niejadalne, a niektóre są wręcz trujące. Występujące w nich toksyny mogą działać tylko miejscowo na przewód pokarmowy, ale są i takie, które nieodwracalnie uszkadzają wątrobę i nerki albo działają pobudzająco na ośrodkowy układ nerwowy.

Ze względu na czas wystąpienia objawów zatrucia grzybami, dzieli się je na dwie podstawowe grupy:

• zatrucia o krótkim okresie utajenia,po spożyciu których zwykle od 30 minut do pięciu godzin występują objawy kliniczne. Najczęściej są to bóle brzucha, nudności, wymioty i biegunka.
• zatrucia o długim okresie utajenia, w których pierwsze objawy żołądkowo-jelitowe pojawiają się dopiero po ponad sześciu godzinach od spożycia grzybów.

- Im dłuższy jest okres utajenia objawów, tym zatrucie grzybami jest groźniejsze - przekonuje dr n. med. Iwona Kozak-Michałowska, zastępca dyrektora medycznego Laboratoriów Synevo. - W razie najmniejszego przypuszczenia, że doszło do zatrucia grzybami koniecznie trzeba niezwłocznie skontaktować się z lekarzem. Każda osoba, u której wystąpiły objawy zatrucia grzybami po upływie czterech lub więcej godzin od ich spożycia, powinna być poddana obserwacji szpitalnej - przypomina.

Najczęstsze zatrucia grzybami

Pierwszą zidentyfikowaną toksyną, która pochodzi z grzyba była muskaryna. Wyizolowano ją z muchomora czerwonego, jednak jej zawartość w tym gatunku grzyba jest niewielka i oscyluje wokół 0,0003% świeżej masy. Wykrywana jest przede wszystkim w strzępiakach i lejkówkach. Ta toksyna nie przedostaje się przez barierę krew- mózg, dlatego nie ma wpływu na centralny układ nerwowy. Działa w ten sposób, że pobudza układ parasympatyczny. Muskaryna aktywuje też receptory acetylocholiny w sercu, gruczołach apokrynowych i mięśniach gładkich. Poza atropiną nie istnieje swoiste antidotum przeciwdziałające efektom wywołanym przez tę toksynę.

Najwięcej, bo 46% wszystkich zatruć występuje po spożyciu muchomora sromotnikowego (Amanita phalloides) i krowiaka podwiniętego (Paxillus involutus). Kolejne „miejsca” zajmują zatrucia grzybami o działaniu neurotropowym - muchomor plamisty (Amanita pantherina) i czerwony (Amanita muscaria). Około 30% wszystkich zatruć dotyczy dzieci i młodzieży do 14 lat.

Muchomor sromotnikowy jest mylony z gołąbkiem zielonawym, gąską zielonką, kanią czubajką i pieczarką polną, które są grzybami jadalnymi. Nie można go odróżnić ani pod względem smakowym, ani ze względu na cechy organoleptyczne. Dlatego przed grzybobraniem koniecznie trzeba przypomnieć sobie cechy botaniczne grzybów, zbierać tylko dojrzałe osobniki, a w kiedy mamy wątpliwości, najlepiej zasięgnąć rady doświadczonych grzybiarzy lub pracowników stacji sanitarno-epidemiologicznych.

W muchomorze sromotnikowym występują trzy grupy toksyn: amatoksyny (amanityna alfa, beta i gamma), fallotoksyny i fallinolizyny. Najsilniej na ludzki organizm działają amatoksyny, które nie rozkładają się nawet pod wpływem wysokiej temperatury, a wchłonięte do krwi wiążą się z albuminą, co zwiększa ich toksyczność. Dawka śmiertelna dla człowieka to 0,1 mg/kg ciała. Oznacza to, że zjedzenie muchomora sromotnikowego, który waży 50 g może doprowadzić do śmiertelnego zatrucia. Amatoksyny działają na poziomie DNA, hamując syntezę białek w komórkach narządów wewnętrznych i powodują ich zniszczenie. Najbardziej jednak niszczą wątrobę, choć uszkadzają również inne narządy, nerki, trzustkę, jądra, serce i mózg, a we krwi niszczy granulocyty obojętnochłonne i erytrocyty.

Objawy kliniczne zatrucia muchomorem sromotnikowym zależą od czasu, jaki upłynął od jego spożycia:
• okres bezobjawowy, czyli pierwszy okres utajenia trwa 6-24 godzin od spożycia grzybów (średnio 6-12 godzin);
• zaburzenia żołądkowo-jelitowe występują w ciągu 12-24 godzin. Na początku są gwałtowne. Objawiają się silnymi bólami brzucha, nudnościami, wymiotami, bardzo silną biegunkę, a towarzyszą temu zaburzenia elektrolitowe i kwasowo-zasadowe;
• drugi okres utajenia czyli pozorna poprawa stanu zdrowia ma miejsce przez 12-24 godziny. W tym czasie narastają jednak biochemiczne markery uszkodzenia wątroby: aminotransferazy AST i ALT, bilirubina całkowita, następuje wydłużenie czasu protrombinowego;
• faza wątrobowa polega na uszkodzeniu komórek wątrobowych po 3-4 dniach od zatrucia, masywne krwawienia z układu oddechowego i pokarmowego (zaburzenia krzepnięcia). Towarzyszy temu niewydolność nerek, śpiączka wątrobowa, zgon może nastąpić pomiędzy 4-16 dniem od zatrucia.
Coraz więcej świadomych zatruć
Mimo, że spada częstotliwość zatruć grzybami, to niepokojąco rośnie zainteresowanie, zwłaszcza młodzieży, zbieraniem grzybów, których toksyny mają działanie halucynogenne. Wzrasta więc ilość zatruć rozmyślnych, w celu wprowadzenie się w stan odurzenia oraz zatruć spowodowanych spożyciem pomyłkowo zebranych, bardziej toksycznych gatunków grzybów. Do takich grzybów należy m.in. łysiczka lancetowata. Za halucynogenne działanie odpowiadają zawarte w niej alkaloidy indolowe: psylocybina i psylocyna.

Muchomor czerwony i muchomor plamisty zawierają toksyny, które wywołują tzw. zespół mykoatropinowy. Substancje te są pochodnymi 3-hydroksyizoksazolu, do których należy kwas ibotenowy, muscymol i muscazon. Za toksyczność tych grzybów odpowiada głównie kwas ibotenowy i powstały po jego przemianie, bardziej czynny biologicznie, muscymol. Obie substancje należą do grupy naturalnie występujących w przyrodzie alkaloidów, tzw. aminokwasów pobudzających.

Efektem działania muscymolu i kwasu ibotenowego są objawy o charakterze atropinopodobnym, które występują w ciągu 6 godzin od spożycia muchomora plamistego i muchomora czerwonego czy łysiczki lancetowatej. Po wypiciu wywaru z tych grzybów albo zjedzeniu surowych lub suszonych owocników następuje okres utajenia, który trwa 1–2 godziny, a potem pojawiają się objawy podobne do upojenia alkoholowego: zawroty głowy, rozszerzenie źrenic, zaburzenia koncentracji, równowagi i koordynacji ruchowej, gadatliwość, nadmierna pobudliwość, zawroty głowy, oszołomienie, zamroczenie, drżenia mięśniowe, czasami śpiączka, drętwienia i inne niedokładnie sprecyzowane doznania. Często występuje też pobudzenie psychoruchowe z euforią lub depresją, lęki, omamy słuchowe i halucynacje wzrokowe.
Diagnostyka wymaga dobrej współpracy z pacjentem
Rozpoznanie zatrucia grzybami nie jest łatwe. Potrzebne jest duże zaangażowanie lekarzy, a przede wszystkim dobra współpraca z pacjentem. Badaniu lekarskiemu powinny zostać poddane wszystkie osoby, które jadły tę samą potrawę z grzybów, co osoba, u której wystąpiły objawy zatrucia, nawet jeśli u nich takich objawów nie zaobserwowano.
Przede wszystkim, z pacjentem podejrzanym o zatrucie grzybami przeprowadza się szczegółowy wywiad, a jeśli pacjent jest nieprzytomny – z jego rodziną lub świadkami zdarzenia.
Trzeba w nim uwzględnić opis objawów u zatrutego pacjenta oraz dokładny opis przygotowywania potrawy, którą spożył.

Lekarz powinien się dowiedzieć:
• jaki rodzaj grzybów spożył pacjent wraz z możliwie najdokładniejszym ich opisem,
• gdzie te grzyby zostały zebrane,
• w jaki sposób zostały przygotowywane i przechowywane przed spożyciem,
• ile potrawy grzybowej spożył chory,
• ile czasu upłynęło od momentu zjedzenia potrawy grzybowej do wystąpienia pierwszych objawów,
• ile czasu upłynęło od momentu wystąpienia objawów do chwili zgłoszenia się pacjenta do lekarza.
.
- Diagnostyka laboratoryjna zatrucia grzybami polega na badaniu mikologicznym. Rzadziej dotyczy wykrywania toksyn - tłumaczy dr Kozak-Michałowska. - Dlatego bardzo ważne jest, żeby zabezpieczyć do badania każdy materiał uzyskany od pacjenta, np. resztki grzybów i przygotowanej z nich potrawy, treść żołądkową, wymiociny, kał, czy popłuczyny jelitowe – dodaje.