Wiemy, że jest niedziela i nie powinniśmy psuć humorów, ale chcemy podzielić się z Wami wczorajszymi wydarzeniami... Goczałków, gmina Strzegom, powiat świdnicki... Telefon z błaganiem o pomoc dla suczki, która zamiast budy ma stertę śmieci, która wyje z bólu, czołga się, nie staje na tylne łapki i jest na łańcuchu...


Relacja Towarzystwa Ochrony Zwierząt Jawor:
 
Nasz inspektor z wieloletnim doświadczeniem podejmuje akcję niezwłocznie! Nie możemy pozwolić na cierpienie psiaka! Rozeznanie sytuacji: agresywni „właściciele” psa, ale o tym za chwilę..: Zgłoszenie interwencji na komisariacie policji, prośba o wsparcie w razie potrzeby i wyjazd do Goczałkowa...
Pierwsze zdjęcia dokumentują obraz tego, co zobaczył nasz inspektor na miejscu... dobrze, ze nie ma głosu, bo przenikliwy, wyjąco-błagający skowyt psa słychać było w połowie wsi... Sunia cierpiała okrutnie!!! Właścicielom nie przeszkadzało to, „przecież to tylko pies...” Nikt z domowników nie widział problemu, nikt nie zainteresował się konającym z bólu psem, nikogo nie zdziwiło to, że czołga się, że nie może wstać... Nasz inspektor został wyrzucony za drzwi i zepchnięty ze schodów... Jak sami widzicie - dialog, rozmowa - nie było z kim... Wezwana na miejsce policja oraz lekarz weterynarii ściągnęli sunię z łańcucha...
 
Żabka, bo tak się wabi, ma około 5-6 lat, jest w tragicznym stanie: wyziębiona, wygłodzona, z głębokimi odmrożeniami łapek i zapadniętymi bokami... Dostała środki przeciwbólowe i przeciwzapalne. Została wykonana obdukcja psa, a policja spisała protokół... Sprawa skończy się w sądzie: bezduszność, agresja, znęcanie się nad zwierzęciem - na szczęście na to są paragrafy!!
 


Teraz Żabka przebywa pod doskonałą opieką naszej wolontariuszki Ani w Hotelu Gaja i dochodzi do siebie po wydarzeniach, które zafundowali jej okrutni właściciele... Jej leczenie będzie długie i drogie: odmrożone do kości stawy, martwica na skórze, wyniszczony do granic możliwości organizm... Ale nie poddamy się, jeśli ona wytrzymała tak wiele, jeśli ma tak ogromną wolę walki - wspomożemy ją i pokażemy, że pieskie życie może być przyjemne! Gdyby nie anonimowy telefon, a potem uparty i zawzięty charakter naszej inspektor oraz jej ekspresowe działanie - pewnie nikt z nas nie wiedziałby, że Żaba istniała...
 
Musimy pomoc Żabie stanąć na łapki, musimy!!! Czy możemy prosić Was o pomoc? Każda złotówka będzie tu na wagę złota - prosimy Was o wsparcie:
✅ TOZ w Jaworze
✅ BGŻ 68 2030 0045 1110 0000 0415 6010 
✅ TYTUŁ: Żabka