Dwóch 13-letnich mieszkańców Wałbrzycha zagubiło się wczoraj wieczorem w Książańskim Parku Krajobrazowym. Chłopców poszukiwała Policja i Straż Pożarna oraz GOPR.


Na szczęście chłopcy mieli ze sobą telefon i wezwali Policję tłumacząc, iż nie potrafią wrócić do domu. Poszukiwania po raz kolejny miały szybkie i szczęśliwe zakończenie. Chłopcy po godzinie od zgłoszenia zostali odnalezieniu w środku lasu przez policjantów prewencji Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu oraz Komisariatu Policji I w Wałbrzychu.

13-latkowie zadzwonili na numer alarmowy 997 w środę po godzinie 17:00, kiedy nastał zmrok. Dyżurny wałbrzyskiej komendy podjął natychmiastową decyzję o rozpoczęciu poszukiwań. Chłopcy byli zdezorientowani, ale z ich informacji telefonicznej wynikało, że lasem mogli przedostać się z wałbrzyskiej dzielnicy Podzamcze w kierunku przełomów pod Książem. Policjanci, GOPR-owcy oraz strażacy z PSP z Wałbrzycha oraz OSP Boguszów, którzy dysponowali quadami, przeczesywali las.
 

W końcu po ponad godzinie st. sierż. Mariusz Zygarlicki oraz st. sierż. Mateusz Binkowski usłyszeli głosy młodych wałbrzyszan. Okazało się, że nic im się nie stało. Byli tylko wyziębieni i przestraszeni. Funkcjonariusze natychmiast udzielili im pierwszej pomocy przedmedycznej, w bezpieczne miejsce 13-latkowie zostali przetransportowani na strażackich quadach. Do domów odwieźli ich policjanci. Chłopcy zrelacjonowali też wydarzenia wczorajszego popołudnia. Bawili się Książańskim Parku Krajobrazowym, jednak gdy zrobiło się ciemno nie potrafili odnaleźć się w terenie i zamiast wracać, zaczęli błądzić oddalając się od miejsca zamieszkania.