Jak informuje nasz Czytelnik, w piątkowy wieczór wałbrzyska Policja ścigała kierowcę opla od Nowego Miasta przez Głuszycę aż do Rybnicy Leśnej. Niestety, nie udało się go zatrzymać.


W piątek, 23 lutego ok. godz. 21 w wałbrzyskiej dzielnicy Nowe Miasto policjanci chcieli zatrzymać mężczyznę. Mieszkaniec regionu kierował samochodem osobowym marki Opel, nie zatrzymał się na żądanie służb i zaczął uciekać w kierunku Głuszycy wioząc ze sobą pasażerkę.

Zgodnie z relacją Komendy Głównej Policji: Kierowca Opla, pomimo dawanych sygnałów świetlnych i dźwiękowych, nie reagował i podjął próbę ucieczki. Podczas pościgu kierowca celowo zajeżdżał drogę funkcjonariuszom i doprowadził do kolizji drogowej z radiowozem, który dołączył do pościgu. Sprawca dalej kontynuował ucieczkę wyprzedzając w miejscach niedozwolonych na tzw. trzeciego i zmuszając innych kierowców do gwałtownego hamowania. Policjanci pomimo uszkodzeń swojego samochodu dalej kontynuowali pościg.

Po przejechaniu ok. 20 km uciekający porzucił pojazd. W samochodzie policjanci zatrzymali jego pasażerkę, 35-letnią kobietę. Obecnie funkcjonariusze ustalają, gdzie ukrywa się kierowca.


Do pościgu, zgodnie z relacją świadków, dołączyły się inne patrole, które próbowały uciekającego blokować - łącznie cztery samochody. Po drodze doszło nawet do próby zepchnięcia radiowozu drogówki z drogi i uciekający uszkodził jeden policyjny pojazd. Pościg drogami publicznymi utrudniali inni uczestnicy ruchu. Ostatecznie zakończył się on porzuceniem przez uciekającego mieszkańca regionu samochodu i ucieczką pieszą. Policjanci zatrzymali się na chwilę by sprawdzić, czy nic się nie stało ich kolegom z drogówki. Na szczęście żaden funkcjonariusz nie odniósł obrażeń. Uszkodzeniu uległ jeden radiowóz. Świadkowie mówią również o oddanych strzałach ostrzegawczych i jednym samochodzie w rowie.

Mężczyzna zbiegł. Trwają czynności operacyjne mające na celu ustalenie miejsca pobytu uciekiniera. 

Elżbieta Węgrzyn

fot. ilustracyjne