Wczoraj, 11 lipca około godziny 7.15 strażnicy miejscy zostali poinformowani o psie (suczka, średniej wielkości, czarna, podpalana), który biega po Pl. Świętej Małgorzaty. Suczka wyglądała na mocno zagubioną...


Po rozpytaniu okolicznych mieszkańców na miejsce został wezwany pracownik schroniska dla zwierząt, który odłowił czworonoga. Po sprawdzeniu czytnikiem chipów okazało się, że pies jest zarejestrowany na mieszkankę Zabrza.

W rozmowie telefonicznej kobieta oświadczyła, że kilka dni wcześniej oddała psa do adopcji mieszkańcowi Świdnicy. Jednak po zaistniałej sytuacji nie wyraziła ona ponownej zgody na wydanie suczki osobie adoptującej.

- Poinformowała pracownika schroniska, że w ciągu kilku najbliższych dni odbierze psa. Względem mężczyzny, który nie zachował nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, strażnicy miejscy prowadzą postępowanie zmierzające do rozstrzygnięcia zgodnie z Kodeksem postępowania w sprawach o wykroczenie - informuje Jacek Budziszewski ze świdnickiej Straży Miejskiej.