W Biedronce zabrakło Świeżaków, sztandarowych maskotek promocyjnych tego dyskontu. Z tego powodu zawiedzione dzieci płaczą, zirytowani rodzice biegają od sklepu do sklepu, a Biedronka udaje, że nie ma problemu.

Ta promocja okazała się tak bardzo popularna, że zabrakło maskotek. Co więcej, w niektórych sklepach nie ma już nawet naklejek, które gromadzone miały gwarantować otrzymanie maskotki po promocyjnej cenie.

- Byłam z dzieckiem w siedmiu Biedronkach w Ełku, Prostkach i Grajewie. Nigdzie nie było Świeżaków. Pracownicy mówią, że nie wiedzą, kiedy je znowu dostaną i radzą, żeby dzwonić na infolinię. A tam z kolei radzą, żeby pytać kierowników placówek. Gdzie się podziały Świeżaki? – pyta czytelnik.

Jego dziecko najpierw było smutne i płakało. A potem zaczęło liczyć w ilu sklepach ich szukali. Tata wprawdzie doceniał to, że przy okazji jazdy od sklepu do sklepu dziecko nauczyło się cyfr, ale też denerwował się, bo miesiąc zbierania biedronkowych naklejek poszedł na marne.

Podobnie pożaliło się kilkaset osób z terenu całej Polski, które również nie mogą dostać maskotki. W sumie ok. 100 miejscowości. Internauci żalili się, że chodzą do wielu Biedronek i nigdzie nie ma ani jednej maskotki. A dzieci płaczą.