Już od początku października w naszym kraju wiek emerytalny wynosił będzie 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Z pierwszym dniem tego miesiąca emerytalne prawa nabędzie ponad 300 tysięcy osób.


Eksperci ostrzegają jednak, że na wypłatę świadczeń trzeba będzie poczekać może i kilka miesięcy...  Jak informuje Gazeta Prawna nawet jeśli osoba, która chce przejść na emeryturę przy obniżonym wieku emerytalnym, zgromadzi wszystkie dokumenty, to i tak może nie otrzymać od razu świadczenia.

Zasadniczo ZUS na wydanie decyzji w sprawie emerytury ma 30 dni. Termin ten biegnie jednak od dnia wyjaśnienia ostatniej okoliczności niezbędnej do jej wydania. Jeśli więc dokumentacja nie będzie według ZUS dowodziła prawa do emerytury, trzeba będzie odszukać dodatkowych dokumentów.

Tymczasem ZUS nie ukrywa, że przegląda z dużą starannością dokumenty osób wnioskujących o emerytury. Tym bardziej, że ma prawo obniżyć już wyliczony kapitał początkowy. Problematyczne mogą być m.in. dokumenty bez imiennych pieczątek. Dlatego coraz więcej osób buszuje w archiwach w poszukiwaniu dokumentacji o wysokości swoich zarobków w danym miejscu pracy.

- Jeśli do tego nałożymy natłok wniosków związanych z obniżeniem wieku emerytalnego, oczekiwanie na emeryturę może trwać nawet sześć miesięcy – ostrzega w „Gazecie Prawnej” Andrzej Radzisław, radca prawny z Kancelarii Prawnej LexConsulting.